|
Dresiarz z bejsbolem wchodzi do pralni. - Czy jest chleb wiejski?
- Przecież to jest pralnia
Drechu wzišł i wpier****ł pracownikowi pralni.
Nastepnego dnia drech znów wchodzi do pralni.
- Bagietke poproszę!
- Chłopie zrozum t.o.j.e.s.t.p.r.a.l.n.i.a
- Bagietke poprosze!
- Spierd***j!
Dresiarz znów pobił pracownika pralni.
Trzeciego dnia facet pracujšcy w pralni kupił 10 gatunków chleba. Znów wchodzi dres.
- Czy macie banany?
- Przecież wczoraj i przedwczoraj chleb chciałe?
- Cóż... chleb teraz nawet w aptece kupić można...
Średnia ocena: 0.00 | Poleć link znajomym | Wyświetleń: 181 MUSISZ BYĆ ZALOGOWANY JEŚLI CHCESZ GLOSOWAĆ Komentarze (0 wpisów): Brak komentarzy.
|